Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively in Unknown on line 0
POLECAMY
Bajka o Trollandii
"Nasz szaman dać ci mała butelka
W niej mieszkać magia bardzo wielka"

Bajka o złym czarowniku i dzielnym rycerzu, który pokonał złego maga z pomocą wesołych trolli. Do poczytania dla młodszych, starszych i tych całkiem dużych dzieci. Więcej
Wieża nienawiści
Wieża nienawiści to powieść fantasy inspirowana pewną grą RPG. Dodatkowo zapraszam do czytania opowiadania "Co zdarzyło się w kopalni Złoty Jar" dziejącego się w wym samym świecie. Więcej

Książki informatyczne
Bezpieczne programowanie. Aplikacje hakeroodporne.
Gorąco zachęcam do zakupu mojej książki poświęconej bezpieczeństwu aplikacji. Dzięki niej dowiesz się: Jak zabezpieczyć aplikację przed krakerami? Jak stworzyć bezpieczne rozwiązania w PHP? Jak utrudnić debugowanie Twojego kodu?
więcej
PHP5. Bezpieczne programowanie. Leksykon kieszonkowy.
Zachęcam do zapoznania się ze zwięzłym kompendium wiedzy na temat bezpieczeństwa aplikacji tworzonych w języku PHP. Zebrana w nim wiedza może pozwolić Ci zaoszczędzić mnóstwa czasu na wyszukiwanie informacji oraz weryfikowanie ich poprawności oraz może okazać się bezcenna gdyż dotyczy istotnej kwestii jaką jest bezpieczeństwo aplikacji.
więcej

Twórczość czytelników
Teksty czytelników już wkrótce
Teksty czytelników zostaną opublikowane wkrótce. Zachęcam do nadsyłania własnej twórczości.

Artykuły
Janusz Zajdel - ojciec polskiej fantastyki
Krótka biografia autora-wizjonera, który w wielu aspektach wyprzedził epokę. Czym byłaby współczesna fantastyka bez niego ? Czy byłby możliwe sukcesy współczesnych pisarzy bez trudu tego wybitnego pisarza? Czytaj

Pedro i osiołek Chico... czyli z cyklu: bajki o wolnym rynku :)

Pedro i osiołek Chico
Mały Pedro w biednej mieszkał wiosce,
lecz wychowywany porządnie i w trosce,
oraz w duchu prawdziwej pracowitości,
na uczciwego i zaradnego wyrósł członka społeczności.

Więc gdy pełnoletniość do wrót zapukała,
wonczas rodzina się przy nim spotkała,
I ojciec przemówił do Pedra w te słowy:
"Synu. Dać ci nie mogę królestwa połowy,
ni żony posażnej tobie gwarantować,
lecz nauczyłem cię pracy wolnej szanować.
Takoż przedsiębiorczości ducha i zaradności,
byś nikomu ciężarem nie był i zaznał wolności.
Idź tedy w świat szukać szczęścia swego,
a nie zapominaj nigdy korzenia swojego.
Osiołka swego dobrego Chico zabierzesz,
i pracy poszukasz, a ja w twój sukces wierzę."

I ruszył Pedro w świat w pracy poszukiwaniu,
głodując czasem i śpiąc na liści posłaniu.
Aż razu pewnego trafił do wioski Pimiento
wprost na huczne, paprykowe święto.
Słynęła bowiem ta wieś z produkcji papryki,
przyjeżdżali po nią kupcy aż z Ameryki.
Tam Perdo i Chico na dłużej zostali,
rolnikom orać, siać i zbierać przygodnie pomagali.

Jednak Pimiento choć sławne z produkcji warzywa,
złośliwa pogoda wciąż suszą tocząc zyski popsuwa.
Gdy rok jaki udany się zdarzy czasami,
to wnet trzy chude targają polami,
plon dając kiepski i bardzo marny,
a głód we wsi powodując koszmarny.

I tak się działo roku onego gdy Pedro przybył,
że z suszy powodu pieniądz rolników opuścił,
i nawet płacić za bardzo czym nie mieli,
pomimo, że pracę Pedra i Chica doceniali.

Gdy leżał pod drzewem Pedro głodny i bezrobotny,
to wnet do głowy przyszedł mu pomysł obrotny.
Od wsi Pimiento czas jakiś nieduży piechotą,
wił się był strumień rzeczki, jak złoto.
Szmat to zbyt duży by ręcznie wodę nosić,
ale gdyby osiołka swego do tej pracy poprosić?
Wszak to był pomysł najprzedniejszy na świecie,
i Pedro zarobi i papryki plony podniesie,
dając tym samym także farmerom nieźle zarobić,
pomyślał i zaraz osiołka jął do pracy sposobić.

Choć początkowo pieniędzy wciąż na płace mało było,
to zwiększenie plonów papryki sytuację wsi poprawiło.
I Pedro przestał głodować. I Chico.
A wnet wynajęli sobie mieszkanie i to nie za friko,
lecz za pieniądze ciężką pracą zapracowane,
za te wszystkie wiadra wody na plecach poprzenaszane.

Gdy wieść o sukcesie biznesu się rozniosła,
to szybko naśladowców do wsi przyniosła.
I zaraz cztery inne mikrofirmy powstały,
i wodę na trzy zmiany na pola naszały.
Lecz Pedro nie stracił, rolnicy nie stracili,
Bo z coraz większy płodów papryki się żywili.
Rynek się zwiększył - ot co nastąpiło,
i całej wsi ogólnie się poprawiło.

Widział Pedro, że pracy jest dużo i na usługi popyt,
wiedział też, że są w jego wiosce ludzie bez roboty.
W tym także Carlos - ze szkoły Pedra kolega,
o którym wiedział, że nie tylko szybko biega,
nie tylko siłę ma wielką, lecz także uczciwość i do pracy serce,
i choć rozumem nie grzeszy, to chce pracować wielce.
Dał mu więc Pedro szansę i drugiego osiołka zakupiwszy,
firmę pięknie swą rozwinął, obroty zwiększywszy.

A gdy konkurencyji oddech na plecach poczuwał,
to siadał i myślał i technikę rozwijał.
To nosidło nowe, lżejsze i wygodniejsze skonstruował,
to znów karmy specjalne osiołkom pokupował.
I dbał o pracownika, dbał też o zwierzęta,
bo wiedział, że bez nich szybko wróci nędza.

Jednakoż gdy na rynku wielka konkurencja,
to i zdarzają się bankructwa oraz przejęcia.
Normalna to rzecz na wolnym rynku, lecz nie dla każdego,
Nie dla człowieka od kapitalizmu odwykłego.
I w Pimiento takich się także wielu znajdowało,
straciwszy raz pracę, nowej wcale nie szukało,
lecz socjalistę w wyborach na burmistrza wybrało.
I jęło domagać się przywilejów oraz ochrony,
od bezrobocia całkowitej i bezwarunkowej obrony.

Choć brzmiało to dobrze i bardzo ładnie,
to burmistrz podatki wprowadził snadnie,
by móc żądania te zrealizować i szans swych w wyborach nie popsować.
Takoż to ci co wciąż wodę na plecach naszali,
od teraz także na bezrobotnych pracowali.
Choć było ciężej, to na te podatki jeszcze się zgadzali,
bo piękną solidarności ideą politycy pobrzmiewali.

A jak dasz palec, to zaraz pochwycą całą prawicę,
i zmuszą cię byś na nich tracił swą krwawicę.
Nie tylko nieszczęśliwi, ale także pazerni,
także lenie, nieroby i zwyczajnie mierni.
Ci co chwilowo bez pracy, jak i stali bezrobotni,
tacy co gdy nie wypiją są bardzo markotni.
Takoż oni wszyscy coraz lepiej żyli,
podczas gdy pod naporem podatków pracujący się męczyli.

I stało się co nieuchronne i musiało się stać
podniósł Pedro ceny by przed plajtą się ratować.
Teraz to farmerom także podnieść ceny pasowało,
jednak to by ich bardzo mocno zabolało,
bo kupcy ze świata, którzy na targi przybyli,
nie zaakceptowaliby takiej inflacyi.

Stracił więc sporo Pedro. Farmerzy także stracili,
lecz czując ceny, a podatków nie widząc, na niego gniew obrócili.
Wnet do burmistrza z petycją poszli wznosząc okrzyki chóralne,
by dla ich ochrony na wody noszenie ceny ustalił maksymalne.
A Pedro choć włosy z głowy nieustannie wyrywał,
a z powodu tych politycznych regulacyi nie sypiał.
obniżyć był musiał pensję Carlosowi.
by bezrobotnemu zapobiec losowi.

Jak władze gdzieś rynek za bardzo uregulują,
to od razu wszystkim biznesy na raz popsują.
Takoż w Pimiento inne firmy wyjścia nie mając
skończyły wszystkie pensje swym pracownikom obniżając.
A wtedy krzyk oraz nieboskie lamenty,
podniosły się aż po wsi same firmamenty.
Że gwałt zadają i płacą niegodnie,
traktując ludzi pracy do psów podobnie.
Ujął się burmistrz ludziów pracy losem,
ale nie sypnął wcale swym prywatnym trzosem.
Lecz zaraz o pensji minimalnej wydał dekrety,
ciesząc się, że wnet swe wyborcze usmaży kotlety.

Cóż czynić, gdy pracy stanowisko przychodów mniej przynosi,
niż suma wszystkich kosztów oraz podatków wynosi.
Nie może być wtedy biznesmena innej reakcji,
niż stanowiska pracy natychmiastowej redukcji.
Takoż i Pedro choć z ciężkim sercem,
musiał Carlosa pożegnać naprędce.
I ten do bezrobotnych zaraz głosu dołączył,
z wołającymi o więcej ochrony się połączył.

Wolał już Pedro sam tylko pracować,
i chociaż mieć mniejszy obrót to firmę zachować.
Choć na siebie i podatki spróbuję zarobić - tak myślał,
lecz czuł, że czar Pimiento szybko pryskał.

Im więcej bezrobotnych, tym podatków wzrost bardziej nieunikniony,
spada w wodę zaopatrzenie, spadają zyski i papryki plony.
Pimiento widocznie znów w ruinę popada,
a nader wszystko ktoś na Pedra donos składa.
Że Chico przy pracy toczonej nad strumieniem,
kopytka zabłaca, a Pedro smaga go rzemieniem.
Chociaż to kłamstwo, to wnet inspektor nadciąga,
i kontroli weterynaryjnej od Pedra zażąda.

Choć kiedyś osiołek nieustannie głodował,
a teraz był syty i na zysk Pedra pracował,
to i tak był inspektor grzywienkę nałożył,
i tysiąc pesos do zapłacenia przyłożył.
A że to już za dużo dla budżetu Pedra było,
to zbankrutować tego dnia mu się przytrafiło.

Po serii bankructw nie było już więcej wody nosicieli,
ale czekajcie - przecież farmerzy wciąż wody chcieli.
Rynek był głodny i choć przeregulowany wciąż dawał popyt,
więc wnet przyciągnął kogoś kto małych firm lubi kłopoty.
To korporacyja jak lewiatan wielka i silna do Pimiento się pakuje,
i w rynek wchodzi ostro, a ceny swe dumpinguje.
Ma wszak gotówkę i tanich pracowników,
oraz gotowe fundusze na opłaty łapowników.
Tych co regulacyje tak dzielnie powprowadzali,
na korporacji prawa łamanie teraz oczy poprzymykali.

To jest już dla was koniec bajeczki z Pimiento matołki,
Od byłych biznesmenów za bezcen korporacja skupuje osiołki.
A pracę daje, lecz daje za grosze marne.
i nie pomogą już teraz modły ofiarne.
Rynek jałowy i zmonopolizowany,
przez polityków został doszczętnie popsowany.

I choć tragiczne wydaje się zakończenie,
to wiedz czytelniku, że dla Pimiento zasłużenie.
Lecz kto zaradny i na karku ma głowę,
nie da sobią pomiatać i ma pomysły nowe.
Znalazł się wuj co Pedra uratował,
osiołka wykupił, lecz Pedru kredyt naszykował,
Więc chłopiec czy mu się chciało czy też nie chciało,
dalej w świat ruszył pracy szukając.
Chociaż wuj dobry, kredyt spłacić mu trzeba,
ale gdy spłaci może biznes rozkręci do nieba?
Więc dalej gdzieś w świecie coś produkuje,
lub też usługę jakąś rozwija i ciężko pracuje...

MORAŁ:
O nieszczęsne Pimiento ty miast zajmować się papryką,
dałeś się wpuścić w bagno i zabawiasz się polityką.
Miast kreatywne jednostki szanować i chować,
Ty bawisz się w socjał zamiast ciężko pracować.
Miast interesy harmonijne sprawnie rozwijać,
i wspólny zysk liczyć, ty wolisz je dobijać.
Więc głoduj i płacz bezduszne płacąc wciąż podatki,
a na łapowników głosując co psują umysły czeladki.
Miast żyć na swoim i pracując godnie zarabiać,
będziesz korporacyjne wychodki od dzisiaj zamiatać.
Bo kto pracy wolnej przedsiębiorcy nie będzie szanować,
tego dzieci już zawsze będą płakać i głodować.



Uwaga: Powyższą bajkę można swobodnie publikować pod warunkiem podania odnośnika do niniejszej strony jako źródła.

Powieść w odcinkach
Pierwsza w Polsce interaktywna powieść fantastyczna w odcinkach - "3 królestwa"! Pod koniec każdego z rozdziałów czytelnicy sami zadecydują o dalszych losach bohaterów. Czytelniku! Jeśli kiedykolwiek czytając książkę miałeś ochotę zmienić jej przebieg, nie czekaj ani chwili - pokieruj losem głównych bohaterów uwikłanych w intrygę w świecie 3 królestw.
Więcej

Konkurs dla artystów
Ogłaszamy konkurs na najlepszą ilustrację do dowolnego z tekstów zamieszczonych na naszych stronach WWW. Może to być zarówno grafika, jak i inny sposób przedstawienia dzieła, np. nawiązująca klimatem muzyka. Liczymy na waszą pomysłowość i wyobraźnię. Na zwycięzców czekają liczne, cenne nagrody...
Więcej

Recenzje
J. Zajdel - Cała prawda o planecie Ksi
Wydawnictwo Supernowa wydało niedawno wznowienie niezwykle interesującej książki autora uważanego za ojca polskiej fantastyki. Z tej okazji postarałem się przybliżyć nieco czytelnikom życiorys Zajdla (patrz artykuły) oraz zaprezentować krótką recenzję i komentarz tej niezwykle intrygującej książki. Więcej
A. Sapkowski - Narrenturm oraz Boży bojownicy
Po sukcesie sagi o wiedźminie Geralcie Andrzej Sapkowski nie próżnuje. Po raz kolejny udowadnia, że jest obecnie najwybitniejszym polskim twórcą literatury fantastycznej. Jednak jego seria książek o wojnach husyckich to nie tylko fantastyka. Ta książką autor udowadnia, że należy do ścisłej czołówki polskich pisarzy współczesnych i wysoko stawia poprzeczkę przed wszystkimi, którzy chcieliby pójść w jego ślady Więcej